
Cześć chłopaki, jestem Filip Brož i na początku czerwca wybrałem się z Martinem Nogolem do Rumunii, a dokładniej do miasta Bukareszt, gdzie odbywał się mniejszy konkurs dla lokalnych riderów.
Cała ta podróż rozpoczęła się w Pradze, skąd w piątek o 11:40 mieliśmy bezpośredni lot do Rumunii, gdzie przylecieliśmy około 14:00.
Prosto z lotniska pojechaliśmy do hotelu, gdzie się zameldowaliśmy.
Po krótkim odpoczynku poszliśmy zwiedzać miasto i znaleźć MC, ponieważ szczerze mówiąc, obawialiśmy się ich lokalnego menu, aby reszty wycieczki nie spędzić zamknięci w hotelowej łazience.
Po obfitym obiedzie w MC udaliśmy się do skateparku, który był niedaleko naszego hotelu, więc dotarliśmy tam w ciągu 3 minut, gdzie czekał na nas nasz team rider z Niemiec i dwóch naszych team riderów z Rumunii.
Dobrze się pojeździliśmy, skatepark miło nas zaskoczył, chociaż nie wyglądał jakoś super, to przeszkody były duże i jeździliśmy na nich z przyjemnością.
Dziś jest sobota, dzień, w którym odbywa się konkurs w skateparku.
Pierwsza noc w hotelu była dobra, poza okropnym upałem.
Cały dzień byliśmy w jury, mogę powiedzieć, że miejscowi chłopcy naprawdę dawali z siebie wszystko, jeden z nich wykonał podwójny backflip, a do zobaczenia było wiele innych trików, mimo że ich warunki w Rumunii nie są zbyt dobre.
A jest niedziela, dzień wylotu z powrotem do Czech.
Poznaliśmy nowe miasto, skatepark i riderów. Tę wycieczkę z pewnością zaliczyłbym do udanych, cała ta wycieczka przebiegła bez problemu i spróbowaliśmy nagrać dla was jakiś krótki filmik.
Na zakończenie tej rozmowy chciałbym podziękować Chilli za zorganizowanie całej wycieczki oraz Scootshopowi za nasze hulajnogi, na których dobrze poszredowaliśmy lokalny park i street spoty.
Oto VLOG jak się mieliśmy:
Filip Broż





